Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrzeba serca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrzeba serca. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 stycznia 2023

Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobiłam się w terminie. Dlatego teraz chcę wyszyć kilka kwadratów bez zapisów. Bez presji czasu. Ale zanim znowu złapię igłę, muszę do szydełka!!! Już mi się bardzo tęskni.

Mój nr 36. Ja wiem, że są cioteczki, które mają na swoim koncie niezliczoną ilość kwadratów, ale to nie wyścigi. A moje robótkowe ADHD nosi mnie w różnych kierunkach. Dumna jestem z tych kwadratów i nie mam zamiaru na tej liczbie kończyć. 

Kwadracik na kołderkę 2081 dla Dawida F.


Oczywiście nadal zachęcam szyjących i wyszywających do udziału w projekcie Kołderka za jeden uśmiech.


poniedziałek, 19 grudnia 2022

Uśmiechnięte kwadraty i czapka.

 Pisałam Wam już kiedyś o projekcie Kołderka za jeden uśmiech. I nadal zapraszam i zachęcam. 

Mnie ostatnio udało się stworzyć trzy nowe kwadraty.

Flaga Tajwanu na kołderkę 2064 dla Amelii L


Herb Hogwartu oraz koszulkę Kapitana Ameryki na kołderkę 2077 dla Artura N.




Moje kwadraciki, razem z kwadratami innych cioć i wujków zszywane są przez inne wspaniałe ciocie w kołderki. Jestem więc małym trybikiem w wielkiej maszynie pełnej pasji i miłości i jestem z tego dumna. 

A przy okazji: 

kwadracik z biedronką, który wysłałam jako zapasowy trafił na kołderkę 2054 dla Tymka N.

Za chwilkę święta, jak tam u Was z zaległymi pracami? U mnie nadal dobrze czyli zaległości nei ruszone a kilka nowych, "szybkich" prac doszło. Jakaś dodatkowa serwetka do kompletu, śnieżynki, czapka dla Grażyny. Grażyna kupiła włóczkę i potrzebowała przerobić ją na czapkę. Miał być inny wzór, miała być robiona na drutach ... ale co ja zrobię jak mi bezpieczniej i bardziej po drodze z szydełkiem.  Kiedyś już pracowałam z tą włóczką. Jest świetna. Polecam. Na jeszcze jedno okrążenie zabrakło dosłownie 8 słupków. Ale tyle tez jest dobrze.

Włóczka: Himalaya Joyfull Colors
Skład: akryl 100%
Szydełko: nr 5
Kolor: 80204


piątek, 24 lipca 2020

Przygody z pingwinem.

Ostatno każdy kto chciał spędzić z nami trochę czasu słyszał, że nie bo muszę kończyć pingwina. Faktycznie ostatnio wyszywałam pingwina ale szło mozolnie. W wyznaczonym terminie na ukończenie pracy niestety się nie zmieścilam. Kiedy już stwierdziłam: ok, koniec, to musi wystarczyć; postanowiłam go zwyczajowo wyprać. Po praniu okazało się, że są wokół niego jakieś plamy.  Kiedy udało mi się sprać plamy okazało się, że mulina puściła kolor. Z oczami pełnymi łez stwierdziłam: ostatnia próba i wsadziłam do wody z sodą oczyszczoną. Zadziałało. I tak oto 13 dni po terminie (za co bardzo przepraszam) zapakowany i zabezpieczony kwadracik z pingwinem poleciał do Krakowa.
Dlaczego pingwin? Dlaczego do Krakowa? Dlaczego?
Wszystkie wyjaśnienia znajdziecie tutaj: Kołderki za Jeden Uśmiech
Przy okazji z pingwinem pleciała też biedronka. Wyszyta kilka lat temu nie mogła jakoś zebrać się do drogi.
Pingwin na kołderkę 1900 dla Mateusza

Kwadrat zapasowy.

Zbiór moich kwadratów nie jest zbyt imponujący ale lubię wracać do nich wspomnieniami. O tutaj. Za każdym takim kwadracikiem stoją "ciocie i wujkowie": którzy wyszywają pozostałe elementy, zszywają wszystkie w jedną całość i wykonują kartki z pozdrowieniami do takiej przesyłki.

sobota, 25 kwietnia 2020

Sukienka dla lalki.

Dzisiaj nie bardzo wiem od czego zacząć. Czy najpierw od tego jak bardzo skuteczna jest lunula, którą sobie podarowałam. Ciekawych co to jest, jak wygląda i jakie ma działanie odsyłam do internetów. Czy może od tego jak to kiedyś swojemu bardzo przyszłemu mężowi tłumaczyłam o szkodliwości robienia wielu rzeczy. Czyli o przysłowiowym łapaniu wielu srok za ogon.
Przyganiał kocioł garnkowi jak to mówią ;) Owszem. Ale co ja mogę poradzić na to, że szydełkowałabym cały czas. Jak to dziś stwierdziłam: szkoda, że doba ma 24 godziny, ja jedynie dwie ręce, oraz oczywiście kilka obowiązków no i muszę spać. Gdyby nie to, szydełkowałabym non stop. Córka ma mieć sukienkę dla lalki? Proszę bardzo. Dzięki temu mój poziom szydełkowania osiągnął kolejny level. To druga sukienka w moim życiu wydziergana na szydełku, ale nie oszukujmy się tuba z oczkiem na szyję to nie jest szczyt rękodzieła. O TUTAJ. Dzięki filmikom nagrywanym przez Anię (Crochet lub Szydełko.pl) jest to sprawa super prosta.  W każdym razie ja pękam z dumy.

Włóczka: Elian Klasik
Skład: 100% akryl,
Kolory: szary 131, biały 208
Szydełko: 4



środa, 29 maja 2019

Motanka 2019/2-5

 W ostatni weekend zaszyłam się w dolinowej warsztatowni i motałam. Było dużo czerwonego koloru bo tak mi jakoś potrzebny był energetycznie. Zobaczcie co udało mi się zrobić.








wtorek, 14 maja 2019

Motanka 2019/1

Pierwsza w tym roku motanka. Dopiero. Może dlatego, że tym razem trafiłam na dwie starsze, zaangażowane w to dziewczynki. W takim towarzystwie łatwiej robi się trudniejsze rzeczy.
Początkowo robiłam ją na pokaza, ale w trakcie okazało się, że ona chce do człowieka. Więc poszła do wybranego przez siebie człowieka i mam nadzieję, że obie będą zadowolone.


środa, 10 stycznia 2018

Szydełkowe różności.

Szydełko rozgrzane do czerwoności. Czas przyszedł na upublicznienie tego co zrobiłam ostatnio.

Po pierwsze: kołnierzyki lub naszyjniki. Wszystko zależy od tego w którą stroną się założy. Powstało sześć identycznych. Są wyjątkowe bo dla wyjątkowych kobiet przeznaczone.
Włóczka gdzieś zakupiona na pchlim targu ale ponieważ dla obdarowanych to kolor "z podtekstem" nie mogłam się oprzeć.
Włóczka: Steinbach Nizza
Skład włóczki: wg metki to bawełna 100%.
Szydełko nr 2






Po drugie. Przed świętami kupiłam 3 motki kremowego Eliana Gerlacha. Delikatny, elegancki, po prostu boski. Miałam w planach zrobienie czegoś dla kogoś ale nie wyszło. Jakoś nawet nie specjalnie czułam tą robótkę. Kiedy mam konkretny pomysł na konkretną robótkę dla konkretnej osoby zazwyczaj czuję, że muszę to robić. Zarywam noce, nie gotuję obiadu itp. Tym razem nawet nie usiadłam do włóczki. I dobrze. W Nowy Rok ruszyłam. Celem, było coś dla zupełnie innej osoby. Praca ruszyła. Drugiego dnia już miałam zrobiony komplet. Mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić a jak nie to idealny prezent do przekazania 
Długość złożonego szalika to 2 x 80 cm
Włóczka: Elian Gerlach
Skład: akryl 100%
Szydełko: nr 5
Kolor: 2098



Po trzecie
Pamiętacie moje podchody do virusa? Jakoś nie mogłam się odnaleźć. Ale ... na jednej z grup szydełkowych ktoś pokazał wzór, który natychmiast zdobył moje serce. A jako, że wielokolorowa włóczka czekała nadal ... Sami dopowiedzcie sobie finał ;) Powstała moja pierwsza w życiu chusta. Dała mi ogrom satysfakcji.
Chusta nie jest ogromna, idealna również dla młodej damy.
Dłuższy bok ma 87 cm natomiast krótsze boki 63 cm
Włóczka: Elian Klasik Tapestry
Skład: akryl 100 %
Szydełko: nr 2
Kolor: 81028





Moi drodzy. Jak wcześniej pewnie zauważyliście, zbieramy pieniądze, żeby ratować życie Julci - mojej ciotecznej wnuczki. Dlatego też postanowiłam kilka swoich robótek wystawić na aukcję. Dochód przeznaczamy na operację dla Julci. W najbliższym czasie dam Wam znać. Chusta będzie do kupienia, identyczny, kremowy komplet będzie wystawiony ale jego wielkość dostosowana do wymiarów podanych przez darczyńcę. Pamiętajcie, że każda złotówka zbliża Julę do normalnego życia.

poniedziałek, 24 października 2016

Różowo.

Poprzednio pokazywałam wam zielony kocyk w akcji Tęczowych kocyków.  Ostatnio rozpoczęłam pracę nad różowym kocykiem ale mam możliwość dziergania jedynie z tzw. doskoku, więc idzie wolno. 
Na zdjęciu widać początek. Jest tam także motek różowo fioletowej włoczki o której chcę wam opowiedzieć. Nie jestem zaawansowaną dziergaczką ale zaobserwowałam u siebie objawy choroby. która dotyka wiele robótkujących osób. Mianowicie, wybrałam się do swojego włóczkowego źródełka. Wybór może mało urozmaicony ale jak dla mnie wystarczający. Przyglądając się kolorystyce dojrzałam ten różowo fioletowy melanż i ... zawisłam z myślami i ręką w powietrzu. Stwierdziłam, że muszę mieć choćby jeden motek. Zdrowy rozsądek (tak, mam śladowe ilości) nie pozwolił mi jednak kupić tej włóczki a inne, potrzebne akcesoria po które właściwie przyszłam. Wróciłam do domu ale moje myśli wciąż krążyły wokół koszyka z upatrzonym melanżem, do tego stopnia że nawet śniły mi się motki w tym kolorze. Nie było rady, po pracy pojechałam po upragnioną włóczkę. Na miejscu oczywiście ze dwadzieścia razy wyciągałam rękę i cofałam. W końcu kupiłam dwa motki. Przyznam szczerze, że uczucie jakiego doznałam dotykając tych motków mogę śmiało określić "orgazmem dziergaczki". Coś niesamowitego. Prawie zakręciło mi się w głowie. Teraz tylko rozpocząć robótkę - bo już wiem co z niej zrobię. :) Niestety psycholog w takich przypadkach jest bezradny.


wtorek, 27 września 2016

Kocyk

Część moich znajomych wie, że jeśli gdzieś ktoś rzuci hasło rękodzielniczej akcji charytatywnej to ja w nią wchodzę. Choćby na jedną małą rzecz. Taka moja dziwna natura i potrzeby serca.
Słychać teraz dużo w mediach o "Ośmiorniczkach dla wcześniaków", "Tęczowym kocyku" i innych. (Więcej o akcjach poczytacie na ich stronach.) Wydziergałam więc kocyk, "tęczowy" choć zielony. Koniecznie chciałam wypróbować wzór w misie. Użyłam do tego włoczki akrylowej. Jakie są wymiary kocyka? Jeszcze nie wiem bo jestem przed praniem i formowanie. Zastanawiam się na jakim kolorze najwyraźniej będzie widać te miśki.




Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobi...