Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzat. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 sierpnia 2017

Skrzacie i zwierzęce czapki.

Rzadko tu bywam ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wprost przeciwnie. Czasami nie wiadomo w jaką robótkę włożyć ręce.
W dużej ilości powstają czapy  ale nie są to takie zwykłe czapki. To czapki skrzaciopodobne dla dolinowych gości.
Pamiętajcie, że czerwone czapki noszą skrzaty a zielone - skrzatki.
Włóczka: Elian Gerlach (oczywiście)
Skład: akryl 100 %
Szydełko: nr 5
Kolory: zielony 3421, czerwony 3641



Ale nie tylko skrzacie czapki powstają. Niektóre nabierają zwierzęcego charakteru. Jest np.; lis
Włóczka: Elian Gerlach (oczywiście)
Skład: akryl 100 %
Szydełko: nr 5
Kolory: biały 208, rudy 2820

W najbliższym czasie pokażę wam czapkę wilka, sowy, misia. :)

czwartek, 28 kwietnia 2016

Starocie w skrzaciej tematyce.

Teraz trochę wspomnień wygrzebanych ze starych blogów i albumów. 
Moje skrzaty haftowane krzyżykami - ze starego bloga:



Trzeci z serii, który wylądował w krainie UFOków




Skrzat i skrzatki autorstwa mojego małża. Do mnie należało zapewnienie im garderoby.










środa, 30 marca 2016

Rodzinne skarby.

Tak to już jest, że po naszych przodkach (poza majątkiem ;) dziedziczymy pewne cechy, zdolności i skłonności.
Tak jest z robótkowaniem u kobiet w mojej rodzinie. Na starym blogu już Wam o tym wspominałam.
Moja Babcia jej domeną było szydełkowanie, haft (różnoraki) i szycie na maszynie.

Fragment serwetki wyhaftowanej przez moją Babcię.


Moja mama w komplecie uszytym i wyhaftowanym przez moją Babcię oraz "plecy" w czasach 
obecnych. 



Jej starsza córka - mistrzyni robótek na drutach.
Do tej pory wspominam spódnicę i bolerko z niebieskiej włóczki, czerwoną spódnicę z całego koło (ciężka jak diabli) i sweter w łabędzie, który nie doczekał się podszewki a wymaga naprawy.

Moja mama - szycie na maszynie, szydełko i druty.
Czasami siadała wieczorem do maszyny, żebyśmy obie na rano miały nowy ciuch. Mama potrafi uszyć wszystko. Począwszy od drobiazgów a skończywszy na spodniach, nosidełku dla brata i śpiworze na obóz dla mnie. Kilka rzeczy druciano-szydełkowych trzymam w szafie do tej pory.

Ja - haft krzyżykowy, szydełko, druty, szycie na maszynie i odrobina haftu wstążeczkowego.

Wszystkie te rzeczy zajmują w szafie miejsce, którego nam bardzo brak. Z drugiej strony - nie wyopbrażam sobie jak mogłabym się pozbyć takich skarbów. Chyba tylko po to aby dać je w posagu mojej córce, która ... z szydełkiem sobie nie poradziła ale ...
Złapała bakcyla tkackiego i chyba coś z tego będzie :)


 Ale rękodzieło jest domeną całej naszej rodziny. O tym co i jak tworzy mój pan mąż możecie poczytać tutaj http://dolinaskrzatow.pl/. Najlepiej jednak odwiedzić nas osobiście i przekonać się na własne oczy. Od samego początku mąż ma pomocnika. 



Syn jest bardzo zaangażowany w nasze działania. Sam jest twórcą i pomysłodawcą wielu skrzacich ciekawostek. 


Obraz namalowany przez mlodego w 2014 roku. Oprawiony i jak najdroższe arcydzieło powiesszony w honorowym miejscu. 






Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobi...