środa, 23 listopada 2016

Zapowiedź.

WITOJCIE MOI DRODZY  😉
Wpadłam tutaj na chwilkę aby powiedzieć, że dzieje się. Szydełko rozgrzane do czerwoności, włóczki fruwają po mieszkaniu a ja dziergam.
Postaram się jak naszybciej zdać relację choć zdjęć raczej nie oczekujcie. Będą dopiero po świętach. (wiadomo czemu)

poniedziałek, 14 listopada 2016

Czapkowy szał

Umawiałam się z córcią, że dorobię jej kwiatka do czapy a ponieważ dostałam zgodę na wydzierganie sobie takiej samej czapki dla siebie kwiatek powstał w tempie przyspieszonym. Teraz mam zamówienie na kwiatki do komina. :) (użyty kolor nr 150)


Za czasów licealnych tworzyłam z kumpelami czteroosobową paczkę, a ponieważ uwielbiałyśmy Wojownicze Żółwie Ninja, każda z nas została jednym z nich. Ja byłam Leonardem. Która z nas była Donatello nie pamiętam. Ponieważ mój mąż jest jego miłośnikiem dostał taką czapę. Teraz czeka mnie trudniejsze zdanie bo bardziej lubi Batmana. :)  (użyty kolor nr 3421, 5064)



Mój kochany oszołom, bo przecież czapki nie można nosić normalnie.


Była czapka dla córci, dla męża no więc musiała powstać też dla syna. Ulubiony wojownik Lego Ninjago. :)  (użyty kolor nr 3641, 4774)


Zamiast wojownika; jako modelka do czapki brata; wystąpiła miłośniczka Elzy i Anny. 


Jestem oczywiście już w połowie czapki dla siebie ale może to ciut potrwać bo ... zwyczajnie przesadziłam. 


A tak przy okazji to podstawy czapek powstały w pociągach relacji Łódź - Warszawa - Łódź w ostatanią sobotę i niedzielę.
Podstawa: włóczka Gerlach - 100% akryl, zalecane szydełko: 6,5 mm (ja dziergałam szydełkiem 6 mm)


czwartek, 10 listopada 2016

Konfitura z winogron



Czy wiecie do kiedy można robić przetwory? Ja miałam "drobną" czasową obsuwę i konfiturę z balkonowych, ciemnych winogron robiłam po 1 listopada. Jeszcze tak późno mi się nie zdarzyło. Ale jak to bywa w życiu najpierw brakowało czasu, potem słoików, cukru a na koniec okazało się, że słoiki nie trzymają. Miałam więc sporo zabawy ale są.
Od kilku lat stosuję sprawdzony przepis z internetu oczywiście dostosowany do moich obserwacji. .

KONFITURA z winogron - słodka jak diabli ale do herbaty i ciasta pyyyyyyyyyyycha
Ciemne winogrona myjemy, obrywamy pojedyncze kuleczki i wrzucamy do garnka z taką samą ilością cukru (czyli na 1 kg winogron – 1 kg cukru). UWAGA! NIEKTÓRYCH MOGĄ PÓŹNIEJ SWĘDZIEĆ DŁONIE ALE TO MIJA.
Prażymy na małym ogniu ok. 2 godzin, co jakiś czas mieszając
Przecieramy dokładnie przez durszlak albo sito z większym okiem. Prażymy jeszcze ok 30 min. – w trakcie stygnięcia oczywiście zgęstnieją.
Ciepłe przekładamy do wyparzonych słoiczków. Mocno zakręcamy i do wystygnięcia odwracamy dnem do góry. Odkładamy w ciemne miejsce. Nie ma potrzeby pasteryzowania. 
Przekładając do słoików wystudzoną konfiturę proponuję pasteryzować 30 min do 1 h. 

środa, 9 listopada 2016

Komplet dla córci.

Chciałam koniecznie zrozumieć jak robi się taką czapkę ale od strony rozmiaru głowy. Obejrzałam kilka filmików, odwiedziłam kilkanaście blogów poszukując odpowiedzi, marudziłam szydęłkującym znajomym. Prując po raz szósty, doszłam do wniosku, że widocznie jestem ograniczona. Powstawały mi talerze kosmiczne lub naparstki a miała być czapka. Zdałam się więc na intuicję i taki efekt:


Z rozpędu, pękając z dumy udziergałam również komin. Z nim na szczęście nie mialam takich problemów. 


Córka jest zadowolona z kompletu i dumna z matki. A to rekompensuje moje wszelkie wcześniejsze negatywne doznania.
A i oczywiście komplet jest z tej "orgazmicznej" włóczki :)

Sukienka

Moje ręce cierpią chyba na szydełkowe ADHD. Jak tylko zaczęłam ogarniać kwestię czapek (relacja w przyszłości) to dla odmiany udziergałam sukienkę. Może nie jest to wyszukany wzór i rozmiary też niezbyt duży ale kreacja jest. Powiedziałam STOP GOLIŹNIE w naszym domu ;)



Przyznam się szczerze, że w dzieciństwie uważałam, że kobiety które mają mnóstwo lalek w domu i dziergają im ubranka (pewnie też uważają za swoje córki) są "lekko" upiorne i zwichrowane.
Teraz już wiem, że nie musi tak być. ;)
Swoją drogą nie przepadam za Barbie ale w tej sukience wygląda całkiem nieźle.