poniedziałek, 14 listopada 2016

Czapkowy szał

Umawiałam się z córcią, że dorobię jej kwiatka do czapy a ponieważ dostałam zgodę na wydzierganie sobie takiej samej czapki dla siebie kwiatek powstał w tempie przyspieszonym. Teraz mam zamówienie na kwiatki do komina. :) (użyty kolor nr 150)


Za czasów licealnych tworzyłam z kumpelami czteroosobową paczkę, a ponieważ uwielbiałyśmy Wojownicze Żółwie Ninja, każda z nas została jednym z nich. Ja byłam Leonardem. Która z nas była Donatello nie pamiętam. Ponieważ mój mąż jest jego miłośnikiem dostał taką czapę. Teraz czeka mnie trudniejsze zdanie bo bardziej lubi Batmana. :)  (użyty kolor nr 3421, 5064)



Mój kochany oszołom, bo przecież czapki nie można nosić normalnie.


Była czapka dla córci, dla męża no więc musiała powstać też dla syna. Ulubiony wojownik Lego Ninjago. :)  (użyty kolor nr 3641, 4774)


Zamiast wojownika; jako modelka do czapki brata; wystąpiła miłośniczka Elzy i Anny. 


Jestem oczywiście już w połowie czapki dla siebie ale może to ciut potrwać bo ... zwyczajnie przesadziłam. 


A tak przy okazji to podstawy czapek powstały w pociągach relacji Łódź - Warszawa - Łódź w ostatanią sobotę i niedzielę.
Podstawa: włóczka Gerlach - 100% akryl, zalecane szydełko: 6,5 mm (ja dziergałam szydełkiem 6 mm)


2 komentarze:

  1. ale co Ty masz na ręce? bo mnie boli nadgarstek, chyba tez czasami przesadzam ;) i mnie to zainteresowało, czy to pomaga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pomaga. Odciąża nadgarstek i odrobinę kciuk.

      Usuń