Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 stycznia 2023

Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobiłam się w terminie. Dlatego teraz chcę wyszyć kilka kwadratów bez zapisów. Bez presji czasu. Ale zanim znowu złapię igłę, muszę do szydełka!!! Już mi się bardzo tęskni.

Mój nr 36. Ja wiem, że są cioteczki, które mają na swoim koncie niezliczoną ilość kwadratów, ale to nie wyścigi. A moje robótkowe ADHD nosi mnie w różnych kierunkach. Dumna jestem z tych kwadratów i nie mam zamiaru na tej liczbie kończyć. 

Kwadracik na kołderkę 2081 dla Dawida F.


Oczywiście nadal zachęcam szyjących i wyszywających do udziału w projekcie Kołderka za jeden uśmiech.


piątek, 24 lipca 2020

Przygody z pingwinem.

Ostatno każdy kto chciał spędzić z nami trochę czasu słyszał, że nie bo muszę kończyć pingwina. Faktycznie ostatnio wyszywałam pingwina ale szło mozolnie. W wyznaczonym terminie na ukończenie pracy niestety się nie zmieścilam. Kiedy już stwierdziłam: ok, koniec, to musi wystarczyć; postanowiłam go zwyczajowo wyprać. Po praniu okazało się, że są wokół niego jakieś plamy.  Kiedy udało mi się sprać plamy okazało się, że mulina puściła kolor. Z oczami pełnymi łez stwierdziłam: ostatnia próba i wsadziłam do wody z sodą oczyszczoną. Zadziałało. I tak oto 13 dni po terminie (za co bardzo przepraszam) zapakowany i zabezpieczony kwadracik z pingwinem poleciał do Krakowa.
Dlaczego pingwin? Dlaczego do Krakowa? Dlaczego?
Wszystkie wyjaśnienia znajdziecie tutaj: Kołderki za Jeden Uśmiech
Przy okazji z pingwinem pleciała też biedronka. Wyszyta kilka lat temu nie mogła jakoś zebrać się do drogi.
Pingwin na kołderkę 1900 dla Mateusza

Kwadrat zapasowy.

Zbiór moich kwadratów nie jest zbyt imponujący ale lubię wracać do nich wspomnieniami. O tutaj. Za każdym takim kwadracikiem stoją "ciocie i wujkowie": którzy wyszywają pozostałe elementy, zszywają wszystkie w jedną całość i wykonują kartki z pozdrowieniami do takiej przesyłki.

niedziela, 8 października 2017

Fartuch babci.


Ostatnio, w mediach społecznościowych, trafiłam na taki demotywator: 



Niestety, nie pamiętam fartucha mojej babci choć kojarzę, że był takowy. Coś w tym jest. Ten fartuch niby nic pięknego a tyle ciepła jest z nim związane. A wy? Macie jakiś fartuch? Używacie w ogóle czegoś takiego?
W tym roku zarówno dolinowi sąsiedzi jak i my uczestniczyliśmy w dniu (a nawet dniach) Florentynowa. Pojawiłam się tam oczywiście w swoim dolinowym atrybucie czyli fartuchu. Jeden z sąsiadów stwierdził, że jestem już po "pracy" więc mogę fartuch zdjąć i bawić się w tzw. "cywilu" jak inni.  Poza tym chyba nigdy nie widział mnie bez fartucha tylko ciągle w nim. Fakt. Ale odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że w tym fartuchu jestem sobą i czuję się w nim bezpieczna.   


Ale miłość do fartucha nie pojawiła się u mnie 3 lata temu. Było to dużo wcześniej.  Dawno temu kiedy byłam słodką nastolatką wymyśliłam sobie, że wyhaftuję sobie fartuszek do mojego mieszkania. Część zasadnicza fartuszka została wykonana. Miał on być zszyty na maszynie przez mamę ale .... zaginął gdzieś w czeluściach szaf na prawie 30 lat. Znalazł się w tym roku!!! Czy zdążę go jeszcze w tym roku dokończyć? zobaczymy. Znalazło się też kilka innych prac ale o tym przy innej okazji. A oto mój przyszły fartuszek: 




wtorek, 19 września 2017

Pamiątkowe wspominki.

Ostatnie pamiątki wprowadziły mnie w wspominkowy nastrój. Na temat pamiątek ślubnych oczywiście. Zbiór może nie jest imponujący ale widać na nim progres ☺ I tak powstawały kolejno:

1) Dla Ewy i Kuby

2.) Dla Sonji i Andersa


3) Dla Magdy i Piotrka

4) Dla Anety i Bartosza

5) Dla Kasi i Łukasza

 6) Dla Moniki i Tomka

 7) Dla Zoriki i Wojtka

8) Dla Ali i Adama





 

niedziela, 17 września 2017

N + T

Nogi jeszcze bolą, w uszach dudni weselna muzyka ale bratanek już ożeniony więc można pisać post. Wzorem poprzedniego ślubu, inspiracją do pamiątki miało być zaproszenie ślubne. I tak też się stało. Zaproszenie dostaliśmy, wzór podobny wyszukany i zakupiony na Etsy. (Tak! nawet dałam radę założyć konto i zakupić wzór samodzielnie!) Ciągle się jednak nie składało. Ale czas naglił. Na trzy dni przed ślubem zabrałam się do pracy. Choć praca w tym wypadku to zbyt mocne słowo, bo w zasadzie nie miałam kiedy tego robić. Poprzysięgłam sobie więc, że jakąkolwiek będę robić pamiątkę, jeśli nie zacznę jej dwa tygodnie przed godziną zero to już jej nie robię. heheheheheh.

  1. Kupiłam ramkę i filc.
  2. Dokończyłam haft dzień ślubu godzina 1 w nocy.
  3. Wyprałam haft usuwając ślady mazaka i zrobiłam fotkę w wodzie.
  4. Haft schnie.
  5. Dzień ślubu godz 8 okazało się, że zafarbowała mulina.
  6. Okazało się, że ramka jest za duża.
  7. Kupiłam drugą ramkę.
  8. Okazało się, że ramka nie ma szybki.
  9. Przebolałam brak szybki.
  10. Przycięłam obrazek.
  11. Okazało się, że obrazek ma plamę.
  12. Wyprałam ponownie obrazek.
  13. Wysuszyłam suszarką.
  14. Wyprasowałam obrazek.
  15. Razem z filcem złożyłam w ramce.
  16. Okazało się, że wszystko się rusza.
  17. Postanowiłam przykleić haft do pleców.
  18. Okazało się, że nie mam taśmy dwustronnej.
  19. Sąsiedzi tez nie mięli.
  20. Pobiegłam do znajomej po okolicznościowe ciastka.
  21. Poratowała mnie i pożyczyła taśmę (dzięki Emilka).
  22. Obrazek spakowany o godz 16 ruszył w drogę na ślub.
  23. W trakcie drogi okazało się, że nie napisałam życzeń i nie zrobiłam fotki całości.

Ale było warto! 
N + T kochajcie się! (jak pisał wieszcz)



czwartek, 7 września 2017

Pamiątki krzyżykowe.

Nowy rok szkolny rozpoczęty a ja chciałam na chwilę wrócić do zakończenia roku i pamiątek jakie powstały dla pań. Oj działo się bo igły w ręku nie miałam od ładnych kilku lat. Ale udało się. W każdym razie ja jestem zadowolona mam nadzieję, że obdarowane też.







Jak już się rozpędziłam z tą igłą to "machnęłam" pamiątkę ślubną dla ciotecznej bratanicy. Długo zastanawiałam się nad wzorem ale inspiracja przybyła wraz z zaproszeniem :)



Pamiątka i zaproszenie w pudełku :)

Za tydzień ślub ciotecznego bratanka więc cioteczka złapała za igłę i też spróbuje coś wydziergać. 

czwartek, 29 września 2016

Kwadraciki za jeden uśmiech.

Ponieważ album internetowy, w który wstawiałam zdjęcia przestał funkcjonować wstawiam tutaj starocie. Dziś kwadraty z akcji Kołderki z jeden uśmiech. Kilka lat temu wyszywałam i nadal mam w sercu kołderkowe kwadraty choć z igła i kanwą się mijam.

Do kołderki nr 1326 dla Karolinki

Do kołderki nr 1339 dla Zośki

Do kołderki nr 1474 dla Julki S.


Do kołderki zapasowej KZ 0174 uszytej przez Bajarkę

Do kołderki nr 1187 dla Gabrysia

Do kołderki nr 1002 dla Ani 

Do kołderki nr 986 dla Seweryna

Do kołderki nr 1045 dla Ani W.

Do kołderki nr 1033 dla Antosia W.

Do kołderki nr 1110 dla Rafałka K.

Do kołderki nr 990 dla Bartoszka K.

Do kołderki nr 1206 dla Michała L.

Do kołderki nr 1549 dla Zuzi Sz.

Do kołderki nr 925 dla Sylwii C.


Do kołderki nr 900 dla Ewci

Do kołderki nr 905 dla Kasi

Do kołderki nr 906 dla Luca

Do kołderki nr 508 dla Tomka

Do kołderki nr 503 dla Marcina

Do kołderki nr 505 dla Justynki

Do kołderki nr 600 dla Klary Sz.

Do kołderki nr 467 dla Tomka B..

Do kołderki nr 723 dla Maksymiliana T.

Do kołderki nr 664 dla Patryka M.

Do kołderki nr 403 dla Maksa

Do kołderki nr 599 dla Jędrzeja / Kwadracik na poduszkę dla jego brata Juliana. 

Do kołderki nr 617 dla Adusi K.

Do kołderki nr 432 dla Mateusza P.

Do kołderki nr 390 dla Eryka

Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobi...