Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2020

Ufoki i kwadratowiec

W zeszłym roku, jeszcze przed grudniem powstał szalik. Dla młodszej młodzieży. Wzór "smoczy ogon". czy jakoś tak. Kolory włóczki doładowywały mi energii. Planuję dorobić do niego jakąś czapę ale wiem też, że powstanie taki ogon w rozmiarze dorosłym. 
Włóczka: Elian Kabaret Creative
Skład: akryl 100%
Szydełko: nr 4
Kolor: 81217 (1 motek)


Ciekawe czy pamiętacie włóczkę, którą dostałam na imieniny w pracy. TUTAJ Początkowo miała to być kamizelka dla mnie a potem ... okazało się, że jedyne co chcę z tego zrobić to komin. Jest więc niezbyt duży gabarytowo ale nie wszystkie takie muszą być. 
Włóczka: Alize Maxi Flower
Skład: akryl 70%, wełna 25%, poliamid 5%
Szydełko: nr 5
Kolor: 5160 (2 motki)



Ciężko u mnie z cierpliwością dlatego nie robię szydełkowych swetrów i innych dużych projektów. Jedyną osobą dla której jestem w stanie się przełamać jest moja Mama. Od października do grudnia, robiona z doskoku a gdzieś w listopadzie miałam ochotę rzucić tą robótkę w kąt. Specjalnie dla mamy powstał taki oto kwadratowiec (kamizelka) :
Włóczka: Elian Gerlach
Skład: akryl 100%
Szydełko: nr 5
Kolory: szary 257, rudy 507, ciemny rudy 838, musztarda 5095, brąz 1182 niektóre motki użyte kilka razy ale notatki zaginęły. 



A poza tym bez względu na to czy sezon w Dolinie Skrzatów się rozpocznie czy nie, powstają czapki ku uciesze naszych gości. O

środa, 9 listopada 2016

Sukienka

Moje ręce cierpią chyba na szydełkowe ADHD. Jak tylko zaczęłam ogarniać kwestię czapek (relacja w przyszłości) to dla odmiany udziergałam sukienkę. Może nie jest to wyszukany wzór i rozmiary też niezbyt duży ale kreacja jest. Powiedziałam STOP GOLIŹNIE w naszym domu ;)



Przyznam się szczerze, że w dzieciństwie uważałam, że kobiety które mają mnóstwo lalek w domu i dziergają im ubranka (pewnie też uważają za swoje córki) są "lekko" upiorne i zwichrowane.
Teraz już wiem, że nie musi tak być. ;)
Swoją drogą nie przepadam za Barbie ale w tej sukience wygląda całkiem nieźle.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Starocie w skrzaciej tematyce.

Teraz trochę wspomnień wygrzebanych ze starych blogów i albumów. 
Moje skrzaty haftowane krzyżykami - ze starego bloga:



Trzeci z serii, który wylądował w krainie UFOków




Skrzat i skrzatki autorstwa mojego małża. Do mnie należało zapewnienie im garderoby.










środa, 30 marca 2016

Rodzinne skarby.

Tak to już jest, że po naszych przodkach (poza majątkiem ;) dziedziczymy pewne cechy, zdolności i skłonności.
Tak jest z robótkowaniem u kobiet w mojej rodzinie. Na starym blogu już Wam o tym wspominałam.
Moja Babcia jej domeną było szydełkowanie, haft (różnoraki) i szycie na maszynie.

Fragment serwetki wyhaftowanej przez moją Babcię.


Moja mama w komplecie uszytym i wyhaftowanym przez moją Babcię oraz "plecy" w czasach 
obecnych. 



Jej starsza córka - mistrzyni robótek na drutach.
Do tej pory wspominam spódnicę i bolerko z niebieskiej włóczki, czerwoną spódnicę z całego koło (ciężka jak diabli) i sweter w łabędzie, który nie doczekał się podszewki a wymaga naprawy.

Moja mama - szycie na maszynie, szydełko i druty.
Czasami siadała wieczorem do maszyny, żebyśmy obie na rano miały nowy ciuch. Mama potrafi uszyć wszystko. Począwszy od drobiazgów a skończywszy na spodniach, nosidełku dla brata i śpiworze na obóz dla mnie. Kilka rzeczy druciano-szydełkowych trzymam w szafie do tej pory.

Ja - haft krzyżykowy, szydełko, druty, szycie na maszynie i odrobina haftu wstążeczkowego.

Wszystkie te rzeczy zajmują w szafie miejsce, którego nam bardzo brak. Z drugiej strony - nie wyopbrażam sobie jak mogłabym się pozbyć takich skarbów. Chyba tylko po to aby dać je w posagu mojej córce, która ... z szydełkiem sobie nie poradziła ale ...
Złapała bakcyla tkackiego i chyba coś z tego będzie :)


 Ale rękodzieło jest domeną całej naszej rodziny. O tym co i jak tworzy mój pan mąż możecie poczytać tutaj http://dolinaskrzatow.pl/. Najlepiej jednak odwiedzić nas osobiście i przekonać się na własne oczy. Od samego początku mąż ma pomocnika. 



Syn jest bardzo zaangażowany w nasze działania. Sam jest twórcą i pomysłodawcą wielu skrzacich ciekawostek. 


Obraz namalowany przez mlodego w 2014 roku. Oprawiony i jak najdroższe arcydzieło powiesszony w honorowym miejscu. 






Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobi...