Pokazywanie postów oznaczonych etykietą virus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą virus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2020

Szydełko rozgrzane do czerwoności.

Witajcie mili, ja jeszcze na chwilkę wrócę do tematu kamizelki dla mamy. Oczywiście jest to kwadrat złożony na pół z jednym rządkiem słupków w miejscu rękawów. Po kilku założeniach i dopasowaniu się do osoby odrobinę się tu i ówdzie naciągnął. Możecie zobaczyć na zdjęciach. Mogę śmiało powiedzieć, że ten kwadrat ma boki od 100 do 115cm. ;)




Kolejna rzecz to moja czapka. Wizyty w moim włóczkowym źródełku czasami kończą się w ten sposób, że kupuję włóczkę, która "wpadnie mi w oko". Tak właśnie stało się w przypadku tego trio kolorystycznego. Kupiłam po dwa motki z koloru. Czapka jest długa. Ma 44 cm już z wywinięciem. Ale właśnie taka miała być. 
Włóczka: Elian Klasik
Skład: akryl 100%
Szydełko: nr 5
Kolory: musztarda 3387, bordo 212, oliwka 2565

Tą chustę robiłam rok lub dwa temu. Zrobiłam postawę i chusta wylądowała w ufokach. Jakoś straciłam do niej serce, choć zapomnieć o sobie nie dała. Ale teraz oczywiście nie pamiętam czy była ostatecznie z dwóch (przy tym obstaję) czy bardziej z trzech motków. Jest lekka i lekko błyszcząca.
Dłuższy bok ma 181 cm a krótsze 153 cm.
Włóczka: Vlnika Lumina
Skład: 95% akryl, 5% lurex
Kolor: 700
Szydełko: 3,5 i 4



Teraz czas na bieżnik, który początkowo miał być prezentem, potem stwierdziłam, że zostaje w domu a ostatnio doszłam do wniosku, że młoda go dostanie w posagu. ;) Na szczęście jeszcze za mąż nie wychodzi więc może zdążę coś dodatkowo wydziergać. Ten wzór jest lekki, łatwy i przyjemny. Często wpada w ręce szydełkomaniaczek. Najczęściej powstają z niego duże obrusy ale mnie jakoś ta opcja nie pasowała. Miałam jednak zrobić dłuższy ale wg mnie przypasował do naszego stołu idealnie. Może dorobię jeszcze mniejszą serwetę do opcji - stół rozłożony. Zobaczymy. Jedynym minusem jest to, że użyłam koloru z dwu lat produkcji więc odcienie odrobinę się różnią. Mam jednak nadzieję, że przy używaniu i praniu wszystko się wyrówna.
Włóczka: Vlnika Terezka
Skład: 100% bawełna
Kolor: 105 z roku 2018 i 2019
Szydełko: 2,5


Ponieważ z bieżnika została mi włóczka .... i znalazłam bardzo przyjemny wzór powstanie coś kolejnego. Jeszcze się nie deklaruję: co, kiedy i jak szybko.



środa, 22 sierpnia 2018

Obietnice.

Obiecałam zdjęcia chust, więc proszę: 



Autor fotek: Asia, modelka Madzia. Dziękuję dziewczyny. 


Dwa dni temu wykonałam nieplanowaną i niekontrolowaną wizytę u mojego włóczkowego źródła. No i co ... oczywiście przepadłam. Zgubił mnie Elian Kabaret. Tak sobie pomyślałam, że firma produkująca włóczkę Elian powinna wypłacać mi pensję. hihihi Ewentualnie rentę za szydełkowanie w trudnych warunkach - bo mam tylko dwie ręce i nie mogę wszystkich włóczek naraz dotykać i przerabiać na konkretną rzecz. Pozdrawiam i do poczytania.
Dagmara - przepis na pasztet też niedługo się pojawi.  
   

czwartek, 5 kwietnia 2018

Virus dla mamy.


Jakoś na początku marca, całkiem przypadkowo (oczywiście), odwiedziłam pewną pasmanterię. I ..... wyszłam z dwoma (TYLKO DWOMA!!!) motkami tureckiej włóczki Nako Superlambs Special Tweed-New w kol. nr 31525. Mięciutka i przyjemna w dotyku włóczka. Postanowiłam więc wykorzystać wzór Virus na chustę dla mamy. Oczywiście na imieniny się nie wyrobiłam ale ponieważ w pracy mamy zimno, więc powinna się przydać. Wykorzystałam cztery motki, osiągając rozmiar 180/130. Chusta jest dość ciężka ale za to cieplutka pomimo "dziur" we wzorze.  Wspomnę jeszcze tylko, że to dotychczas największa moja szydełkowa praca. Przy kolejnych chustach chyba jednak będę używać większego szydełka. 
Na każdym zdjęciu kolor jest inny, jednak najbardziej zbliżony do rzeczywistego jest kolor motka na samym dole.  
Skład: 49% wełny; 51% akryl premium
Kolor: 31525
Szydełko: 3,5

 




wtorek, 28 listopada 2017

Wieści z tygodnia.

Nie wiem jak u Was ale u mnie dzieje się robótkowo. Co prawda nadgarstki zaczynają się buntować ale co tam.
Może pamiętacie czapkę Elzy? Ostatnio stwierdziłam, że jeden warkocz to zbyt mało. Dorobiłam więc drugi, żeby zawsze można było skorzystać do zawiązania czapy.



Kiedyś zrobiona pasiasta czapa też doczekała się małej odmiany. Uważam, że z pomponem wygląda lepiej. 



Pamiętacie czapkę młodej, która ostatnio zrobiłam? Dostała troczki do zawiązywania. 



Kiedy syn zobaczył czapkę siostry od razu miałam zamówienie na czapkę dla niego. Oczywiście z mega pomponem. Ponieważ miałam więcej włóczki powstał również szalik. Czapka jest świetna ale już mieliśmy o nią stres, że nam zaginęła. Na szczęście się znalazła. Dzięki niej mam również zaliczone kolejne publiczne miejsce dziergania - basen. Niestety nie udało mi się połączyć dziergania z pływaniem. :)

Włóczka: Himalaya Joyfull Colors
Skład: akryl 100%
Szydełko: nr 5,5
Kolor: 80209



Wędrując sobie między regalami w Polimexie trafiłam na świetne metki. Będę je teraz przyszywać do robótek dla własnych dzieci :) Niech wszyscy wiedzą jaka jestem zdolna :)



W ostatni weekend spędzilam odrobinę czasu w pociągach. Musiało to czymś zaowocować. dwie próby "virusa" i dwa prucia mam już za sobą. Czas na trzecie podejście - ostateczne.  





Batmanowy kwadrat.

 Wszem i wobec ogłaszam zakończenie wyszywania batmanowego logo. Miało być łatwo i szybko a codzienność zweryfikowała moje plany. Nie wyrobi...