czwartek, 2 marca 2017

Wiosna zimą lub zima wiosną. Roboczo.

Moje dłonie cierpiące na ADHD dziergają zimowe rzeczy mimo, że wiosna zbliża się małymi krokami. Ale co ja poradzę jak zakochana jestem w czeskiej włóczce Gerlach. Mam nawet towarzysza swoich włóczkowych pomysłów. 
Dziś niestety nie uzupełnię Wam kolorów ale będę to robić sukcesywnie bo moje informacje rozjechały się z info producenta :).  Wszystkie czapki powstały z wyżej wymienionej włóczki Gerlach. 
skład: akryl 100%
szydełko nr 5



kolory nr.:  fiolet5064 złóty 4774 zielony 3421 szary 10020 ciemny szary czerwony1503, 1986, 208

czarny 217


1415, 2820, 1410


,1503,


piątek, 10 lutego 2017

Problemy z pamięcią.

W ostatnim poście pisałam Wam o przeczytanych i planowanych książkach. Wczoraj uświadomiłam sobie, że zapomniałam o jeszcze jednej dziecięcej książce.
"Oto jest Kasia" - Jaworczakowej. Tak wiem, że większość z Was ją kojarzy. Tak, mam świadomość, że to lektura. Ponieważ z lekturami różnie bywa, bo nawet świetne książki tracą na jakości kiedy ktoś zmusza nas do przeczytania ich. Stają się wtedy straszącymi nas potworami, a przecież to bez sensu. Na wszelki wypadek młoda ma już jedną lekturę na swoim koncie jeszcze przed rozpoczęciem szkoły.



środa, 8 lutego 2017

Czytelniczo.

Ostatni miesiąc nie był łatwy dla naszej rodziny. Aby więc zagospodarować myśli i coś zrobić z czasem sięgnęłam (starym zwyczajem) po książkę. Kiedyś książki pomagały mi w trudnych chwilach i jak się przekonałam to się nie zmieniło.
Początkowo nie było łatwo bo dostęp miałam do literatury dziecięcej, ale ... wypatrzyłam gdzieś na półce książkę Małgorzaty Musierowicz "Szósta klepka". Gdzieś w pamięci zostało mi miłe wspomnienie po książkach "Kwiat kalafiora" i "Kłamczucha", ale (nie oszukujmy się) czytałam je w zamierzchłych czasach młodości. Początkowo szło fatalnie. Męczyłam się, stwierdziłam nawet, że zestarzałam się bezpowrotnie. Ale później ... kiedy sytuacja wokół przestała być aż tak napięta książka mnie wciągnęła.
"Szósta klepka" to opowieść o rodzinie Żaków (głownie Cesi), żółtym domu z wieżyczką i bohaterach pobocznych jak Danka i Jurek.  Resztę doczytajcie sami hihihihihi

 Po przeczytaniu "Szóstej klepki" doszłam jednak do wniosku, że należałoby zachować jakąś chronologię. Sięgnęłam więc po pierwszą a dokładniej zerową część Jeżycjady: "Małomówny i rodzina".  Jest to z kolei opowieść o kurczaku Franciszku i trójce rodzeństwa Ptaszkowskich, którzy przenoszą się do Śmietankowa.  Wciągnęło od początku do końca. Więcej nie napiszę, sami przeczytajcie.

W międzyczasie mojemu młodszemu dziecięciu przeczytałam:
 - "Mary Poppins w kuchni."- P.L. Travers
Od lat zakochana w Jedynej Prawdziwej Super Niani, zaszczepiam tą miłość w swoich dzieciach. Ta część poza niewątpliwą ucztą dla wyobraźni jest również pomysłową mini książką kucharską. Polecam więc wszystkim również tym, którzy gotują jedynie wodę na herbatę w czajniku elektrycznym.
 - "Mary Poppins od A do Z" - P.L. Travers
Najdziwniejsza część choć również zabawna. Sprawdza się jako poradnik słowotwórczy.

 - "Najmniejsza dziewczynka na świecie" - Gardner Sally.
Jedna z trzech książeczek z serii " Magiczne dzieci". Jedna z niewielu zakupiona na wyprzedaży w markecie z owadem. Opowiada o Ruby Dżin i jej talentach magicznych.

Ostatnio małż zakupił dla mnie dwie książki. I te teraz czytam:
"Nienachalna z urody" - Maria Czubaszek Ostatnia książka pani Marii przepełniona jej humorem i charakterystyczną szczerością.

"500 zdań polskich" - Jerzy Bralczyk  
500 najsłynniejszych polskich zdań z komentarzem mojego ulubionego specjalisty od polszczyzny.

Jakiś czas temu pisałam Wam już o rozpalonym na nowo uczuciu do książek Joanny Chmielewskiej. Jeszcze w grudniu zeszłego roku postanowiłam zostać szczęśliwą posiadaczką serii Królowa polskiego kryminału.
Pomogły mi w tym wyprzedaże jednak kolekcja nie jest jeszcze pełna. Na dzień dzisiejszy mam 27 z 50 tomów. Rok 2017 ma być rokiem w którym zbiorę całą kolekcję. Jestem na dobrej drodze. Skreślone mam.




wtorek, 31 stycznia 2017

Szydełkowe wieści. Ruch na froncie.

Ostatnia świąteczna czapa powstała bardzo dawno. Mogę pokazać ją dopiero teraz bo dotarła do właściciela. Rozmiar niewielki bo i człowiek nieduży.
włóczka Elian Gerlach
skład: akryl 100%
szydełko nr 5
kolory nr.: 1503, 1986, 208



Nowy rok byłby kiepski gdyby w styczniu nie powstała czapka. :) Tak już mi chyba zostanie. Ale spieszę, się żeby pokazać urobek ostatnich dwóch dni. 
włóczka Elian Gerlach
skład: akryl 100%
szydełko nr 5
kolory nr.: 4774, 217




Ale szydełkowanie to nie tylko czapki, kwadraty itp. rzeczy. Szydełko pomoże Wam zatrzymać choć chwilę dłużej rzeczy które lubicie. 
Czasy są teraz takie, że nie trzeba stać godzinami w kolejce po ubrania średniej jakości. Można kupić wszędzie a jeśli jeszcze są w dostępnych cenach to  razie zniszczenia bez żalu wyrzucamy. Czasami jednak uparcie nie chcemy danej rzeczy wyrzucić no ale trzymanie zniszczonego to też żadne rozwiązanie. I tu z pomocą; czasami; może nam posłużyć szydełko. Zdjęcie niżej jest bliższe kolorystycznie oryginału. 
Niestety w tej chwili nie podam szczegółów dotyczących kordon


A teraz nowość. Przy pomocy drutów nr 5 powstaje kamizelka dla I. Prosta i miękka.
włóczka Himalaya Dolphin Baby
skład: poliester 100%
szydełko nr 5
kolory nr.: 402



poniedziałek, 26 grudnia 2016

Czapki na święta.

Przed tegorocznymi świętami ruszyła manufaktura czapek Jednak dopiero teraz mogę je pokazać. Chyba rozumiecie, że to był cichy układ ze świętym Mikołajem.
Wszystkie czapki wykonane wg tego samego schematu (słupkami) różniły się tylko drobnymi szczegółami i dzięki temu żadna się nie powtarza.
Nie pisałam Wam wcześniej, że moja przygoda z czapkami zaczęła się od tego krzywulca. Ma wiele niedociągnięć ale jest pierwszą czapą i na razie zostaje u mnie.
Włóczka: (czeska) Elian Wendy
skład: 85% akryl, 15% wełna
kolory: 6788, 3584
szydełko: 5




Do wszystkich pozostałych czap również użyłam szydełka nr 5, czeskiej włóczki Elian Gerlach.
skład: akryl 100%
Dla czwórki piłkarzy powstały czapki biało-czerwone:
kolory 208, 3641
1) Dla najstarszego sportowca


2) Dla najmłodszego sportowca


3) Dla piłkarki


4) Bez ozdobników aby nie myliła się z czapką brata ;)


5) Dla miłośnika Ninjago:
kolory: 3421, 4774




6) Dla miłośnika Minecrafta:
kolory: 217, 3421




Dla pewnych siostrzyczek powstały dwa komplety czapka - komin. Użyłam tych samych kolorów, ale żeby się nie myliły zastosowałam mały trik. Zauważyliście?
kolory 10020, 5064, 3430
7)


 8)

To oczywiście jeszcze nie wszystko. Została jeszcze jedna sztuka ... może cztery ;)









środa, 23 listopada 2016

Zapowiedź.

WITOJCIE MOI DRODZY  😉
Wpadłam tutaj na chwilkę aby powiedzieć, że dzieje się. Szydełko rozgrzane do czerwoności, włóczki fruwają po mieszkaniu a ja dziergam.
Postaram się jak naszybciej zdać relację choć zdjęć raczej nie oczekujcie. Będą dopiero po świętach. (wiadomo czemu)

poniedziałek, 14 listopada 2016

Czapkowy szał

Umawiałam się z córcią, że dorobię jej kwiatka do czapy a ponieważ dostałam zgodę na wydzierganie sobie takiej samej czapki dla siebie kwiatek powstał w tempie przyspieszonym. Teraz mam zamówienie na kwiatki do komina. :) (użyty kolor nr 150)


Za czasów licealnych tworzyłam z kumpelami czteroosobową paczkę, a ponieważ uwielbiałyśmy Wojownicze Żółwie Ninja, każda z nas została jednym z nich. Ja byłam Leonardem. Która z nas była Donatello nie pamiętam. Ponieważ mój mąż jest jego miłośnikiem dostał taką czapę. Teraz czeka mnie trudniejsze zdanie bo bardziej lubi Batmana. :)  (użyty kolor nr 3421, 5064)



Mój kochany oszołom, bo przecież czapki nie można nosić normalnie.


Była czapka dla córci, dla męża no więc musiała powstać też dla syna. Ulubiony wojownik Lego Ninjago. :)  (użyty kolor nr 3641, 4774)


Zamiast wojownika; jako modelka do czapki brata; wystąpiła miłośniczka Elzy i Anny. 


Jestem oczywiście już w połowie czapki dla siebie ale może to ciut potrwać bo ... zwyczajnie przesadziłam. 


A tak przy okazji to podstawy czapek powstały w pociągach relacji Łódź - Warszawa - Łódź w ostatanią sobotę i niedzielę.
Podstawa: włóczka Gerlach - 100% akryl, zalecane szydełko: 6,5 mm (ja dziergałam szydełkiem 6 mm)