piątek, 10 lutego 2017

Problemy z pamięcią.

W ostatnim poście pisałam Wam o przeczytanych i planowanych książkach. Wczoraj uświadomiłam sobie, że zapomniałam o jeszcze jednej dziecięcej książce.
"Oto jest Kasia" - Jaworczakowej. Tak wiem, że większość z Was ją kojarzy. Tak, mam świadomość, że to lektura. Ponieważ z lekturami różnie bywa, bo nawet świetne książki tracą na jakości kiedy ktoś zmusza nas do przeczytania ich. Stają się wtedy straszącymi nas potworami, a przecież to bez sensu. Na wszelki wypadek młoda ma już jedną lekturę na swoim koncie jeszcze przed rozpoczęciem szkoły.



środa, 8 lutego 2017

Czytelniczo.

Ostatni miesiąc nie był łatwy dla naszej rodziny. Aby więc zagospodarować myśli i coś zrobić z czasem sięgnęłam (starym zwyczajem) po książkę. Kiedyś książki pomagały mi w trudnych chwilach i jak się przekonałam to się nie zmieniło.
Początkowo nie było łatwo bo dostęp miałam do literatury dziecięcej, ale ... wypatrzyłam gdzieś na półce książkę Małgorzaty Musierowicz "Szósta klepka". Gdzieś w pamięci zostało mi miłe wspomnienie po książkach "Kwiat kalafiora" i "Kłamczucha", ale (nie oszukujmy się) czytałam je w zamierzchłych czasach młodości. Początkowo szło fatalnie. Męczyłam się, stwierdziłam nawet, że zestarzałam się bezpowrotnie. Ale później ... kiedy sytuacja wokół przestała być aż tak napięta książka mnie wciągnęła.
"Szósta klepka" to opowieść o rodzinie Żaków (głownie Cesi), żółtym domu z wieżyczką i bohaterach pobocznych jak Danka i Jurek.  Resztę doczytajcie sami hihihihihi

 Po przeczytaniu "Szóstej klepki" doszłam jednak do wniosku, że należałoby zachować jakąś chronologię. Sięgnęłam więc po pierwszą a dokładniej zerową część Jeżycjady: "Małomówny i rodzina".  Jest to z kolei opowieść o kurczaku Franciszku i trójce rodzeństwa Ptaszkowskich, którzy przenoszą się do Śmietankowa.  Wciągnęło od początku do końca. Więcej nie napiszę, sami przeczytajcie.

W międzyczasie mojemu młodszemu dziecięciu przeczytałam:
 - "Mary Poppins w kuchni."- P.L. Travers
Od lat zakochana w Jedynej Prawdziwej Super Niani, zaszczepiam tą miłość w swoich dzieciach. Ta część poza niewątpliwą ucztą dla wyobraźni jest również pomysłową mini książką kucharską. Polecam więc wszystkim również tym, którzy gotują jedynie wodę na herbatę w czajniku elektrycznym.
 - "Mary Poppins od A do Z" - P.L. Travers
Najdziwniejsza część choć również zabawna. Sprawdza się jako poradnik słowotwórczy.

 - "Najmniejsza dziewczynka na świecie" - Gardner Sally.
Jedna z trzech książeczek z serii " Magiczne dzieci". Jedna z niewielu zakupiona na wyprzedaży w markecie z owadem. Opowiada o Ruby Dżin i jej talentach magicznych.

Ostatnio małż zakupił dla mnie dwie książki. I te teraz czytam:
"Nienachalna z urody" - Maria Czubaszek Ostatnia książka pani Marii przepełniona jej humorem i charakterystyczną szczerością.

"500 zdań polskich" - Jerzy Bralczyk  
500 najsłynniejszych polskich zdań z komentarzem mojego ulubionego specjalisty od polszczyzny.

Jakiś czas temu pisałam Wam już o rozpalonym na nowo uczuciu do książek Joanny Chmielewskiej. Jeszcze w grudniu zeszłego roku postanowiłam zostać szczęśliwą posiadaczką serii Królowa polskiego kryminału.
Pomogły mi w tym wyprzedaże jednak kolekcja nie jest jeszcze pełna. Na dzień dzisiejszy mam 27 z 50 tomów. Rok 2017 ma być rokiem w którym zbiorę całą kolekcję. Jestem na dobrej drodze. Skreślone mam.